EKO EXPORT
O firmieRelacje InwestorskieAktualnościOfertaGaleriaDotacje UEKontakt
LIDER EUROPEJSKIEGO RYNKU MIKROSFERY
Informacja dla Akcjonariuszy Eko Exportu dotycząca zakładu pozyskiwania i suszenia mikrosfery w Astanie
Data 2015-02-06
W związku z tym, że problem tak trudnego technicznie projektu, jakim jest budowa pierwszego na świecie zakładu do całorocznego pozyskiwania  mikrosfery bezpośrednio z rurociągu elektrowni „zrzucającej” pulpę wodno-popiołową,  jest przez naszych  Akcjonariuszy nie do końca zrozumiały, postanowiliśmy spróbować wyjaśnić pewne zagadnienia związane z tym projektem.

   Dwa pierwsze raporty w tej sprawie, tj. raport bieżący nr 65 i 68 z 2014 roku dotyczyły praktycznie spraw proceduralnych powiększonych o dodatkowe zabezpieczenia, zalecone przez Projektantów elektrowni. To były konieczne, ale długotrwałe i żmudne prace, które ze względów proceduralnych musiały być zrobione. Na całym świecie,  nie tylko w Kazachstanie trwają one długo lub bardzo długo. Naszym zdaniem prace te przebiegały szybko, bez zbędnych opóźnień i zakończyły się dobrym rezultatem. Każdy nowy zakład przemysłowy musi przejść taki cykl prób i badań.
    Proszę wziąć pod uwagę, że trwały one od listopada do połowy stycznia to jest w okresie praktycznie najniższych temperatur, jakie panują  w Kazachstanie. W nocy temperatura spadała do -40 st. C. W Kazachstanie elektrociepłownie ze względów bezpieczeństwa przerywają dostawy pary dla odbiorców przemysłowych, gdy temperatura spada poniżej -25 C.  W trzeciej dekadzie stycznia, gdy temperatura spadała przez kilka dni poniżej -35 C, nasz Projektant nakazał zatrzymanie linii technologicznej  na ten okres, również ze względów bezpieczeństwa. Jak się okazało izolacja  naszych zbiorników V=470m3 i V=200m3 była bardzo dobra, ponieważ wodno-popiołowa mieszanka, znajdująca się w nich, nie zamarzła.
   To, że cała instalacja - pierwsza tego typu na świecie - jest innowacyjna i trudna jest chyba dla wszystkich jasne. Wyjaśnialiśmy też, że wszelkie zatwierdzenia, zgody, dodatkowe zabezpieczenia (zresztą bardzo słuszne i zdecydowanie poprawiające bezpieczeństwo współpracy z elektrownią) wymagają dużo pracy i czasu, a teraz spróbujemy wyjaśnić lub przybliżyć pewne problemy związane już ściśle  z technologią pozyskiwania mikrosfery bezpośrednio z rurociągu elektrowni.
   Biuro projektów w Kazachstanie, które projektowało cały nasz zakład wg. założeń naszego Projektanta (od którego Eko kupiło patent na tą technologię) miało duże doświadczenie w projektowaniu  zrzutu pulpy-wodno popiołowej z elektrowni na lagunę.
Ten i tylko ten jeden element projektu jest taki sam jak w przypadku projektowania elektrowni, który występuje też i w naszym zakładzie. Cała reszta to zupełna nowość i to z pewnością niełatwa. Jeśli by tak nie było to na pewno zakładów takich jak nasz było by już na świecie setki, a nawet tysiące.
    Skoro nasz zakład jest pierwszy na  świecie to znaczy, że technologia jest bardzo trudna, ponieważ nikt do tej pory na nią „nie wpadł”. Dlatego projekt, który wykonało Biuro Projektów w Kazachstanie w wielu fragmentach wymagał pewnych zmian i przeróbek, a głównie we fragmentach dotyczących transportu hydraulicznego już odseparowanej mikrosfery.  Te drobne usterki zostały wykryte dopiero w okresie pozyskiwania mikrosfery, a więc po 21 stycznia 2015 roku.
  Tu jeszcze konieczne jest jeszcze pewne wyjaśnienia.
Profesor, twórca patentu doświadczalnie sprawdził i potwierdził (w czasie pracy nad dokumentacją), że fragment dotyczący pozyskiwania mikrosfery jest zaprojektowany dobrze, a mikrosfera pojawia się na linii technologicznej, zgodnie z założeniami technologii. My też potwierdziliśmy to w innych, niezależnych źródłach. Jednak zarówno Profesor jak i Biuro Projektów nie miało doświadczenia w transporcie hydraulicznym  mikrosfery, który znaczenie różni się od transportu hydraulicznego  pulpy wodno-popiołowej, która występuje w elektrowni. Te sprawy trzeba było rozwiązać już doświadczalnie w zakładzie w Astanie, ale to jest proces, który musi trwać, by cały ten fragment  projektu zoptymalizować.
   Pozostałe elementy technologii też były nowe dla projektantów i wymagają ustawień, które muszą być robione już w czasie pracy linii technologicznej.                                             
      Niektórzy nasi Akcjonariusze już po dwóch dniach od ukazania się raportu 2/2015 pytali się ile mikrosfery połowiliśmy, czy próbki już są rozesłane, itp. świadczy to o niezrozumieniu skali trudności tego projektu i myślimy, że dzisiejsze nasze wyjaśnienia zmniejszą zdecydowanie ilość tego rodzaju pytań.
     Na szczęście nasi potencjalni inwestorzy strategiczni jak też klienci rozumieją co to znaczy wprowadzenie w życie takiego projektu. Jeden z inwestorów amerykańskich, któremu tłumaczyliśmy się ostatnio z opóźnienia dostarczenia próbek mikrosfery powiedział wprost: „ Panowie, przy takim innowacyjnym projekcie jakim jest Wasz projekt, w kraju oddalonym od Polski o ca 7 000 km z odmienną kulturą techniczną, w strefie klimatycznej, gdzie temperatura zimą spada do -50C, pracując z procesem technologicznym opartym o mieszankę wodno-popiołową- to my nie mówimy  o opóźnieniu. To nie jest opóźnienie i będziemy cierpliwie czekać na próbki.” Ta wypowiedź fachowca z branży niech będzie wystarczającym naszym komentarzem.
     Musimy jeszcze opisać sprawę przygotowania próbek, gdyż część Akcjonariuszy nic na ten temat nie wie i myśli, że proces ten trwa kilka godzin, a w najlepszym wypadku kilka dni.
     Obowiązują tu ścisłe procedury wewnętrzne jak też procedury, które narzucają nam klienci z poszczególnych branż. W skrócie wygląda to następująco.
     Najpierw muszą być zrobione badania surowca stabilne pozyskiwanego w Astanie, zatwierdzonego przez zakładowego technologa. Na miejscu w Kazachstanie badany będzie tylko jeden parametr po połowieniu i jeden po wysuszeniu. To wszystko.
      Surowiec po dostarczeniu do Polski będzie ca 2 dni badany w laboratorium Eko oraz w dwóch zewnętrznych laboratoriach, z którymi współpracujemy w kraju. Każde z tych laboratoriów robi innego typu badania, a czas ich trwania to min. 7 dni roboczych. Często zdarza się tak, że badania muszą być powtórzone z różnych przyczyn.
       Tak przebadane próbki są następnie wysyłane, tak jak informowaliśmy w raporcie bieżącym nr 2/2015 do "trzech bardzo dużych firm z USA, które do tej pory nie kupowały u nas białej mikrosfery" i do potencjalnych Partnerów strategicznych wytypowanych przez PwC.
       Dla naszych dotychczasowych odbiorców musimy wykonać w Bielsku-Białej na naszej linii technologicznej gotowy produkt z mikrosfery pozyskanej w Astanie, pobrać z niego próbki wg ustalonych procedur, zbadać w laboratorium Eko, dołączyć wyniki badań z laboratoriów zewnętrznych (krajowych) a w kilku przypadkach wykonać test za granicą. Ten test może trwać nawet do 30 dni a nawet dłużej, gdyż obowiązuje kolejność zgłoszeń.Tylko w kilku przypadkach klientom wystarczy próbka mikrosfery z Astany z kompletem badań.
      To są bardzo ważne sprawy i muszą być zrobione bardzo dokładnie a szczególnie w sytuacji, gdy produkt jest zupełnie nowy. Łatwo się więc zorientować, ile to trwa, jeśli dodać do tego, że w okresie zimowym samochód ciężarowy jedzie z Astany do Bielska-Białej nawet 14 dni.
      Reasumując z pewnością łatwiej byłoby nam realizować budowę fabryki gwoździ czy szycia koszul   (oczywiście w niczym nie umniejszając  tym na pewno niełatwym produkcjom) ale takie zakłady nie byłyby pierwszymi na świecie.
      Konkurencja w tych zakładach  na pewno jest większa, a marże mniejsze niż w branży w mikrosfer. Dlatego tak trudne zadanie, którego podjął się Zarząd Eko Exportu wzbudza tak wielkie zainteresowanie w branży na całym świecie, jak też oczywiście wśród naszych Akcjonariuszy.
    Trudność projektu polega na jego wyjątkowości. Nie mamy się na kim wzorować, a technologia niestosowana do tej pory, stwarzała problemy nawet renomowanym biurom projektowym.
     Zdecydowana większość problemów związanych z wdrażaniem tej nowej, innowacyjnej technologii jest już za nami.
     Teraz musimy tylko stopniowo zwiększać ilości pozyskiwanych  mikrosfer i tak ustawić parametry linii, by jakość produktów była bardzo dobra. To są zadania na najbliższe tygodnie.
         Równocześnie informujemy naszych Akcjonariuszy, że wszystkie wiadomości dotyczące zakładu w Astanie będą udostępniane na stronie internetowej lub w formie raportów bieżących, by wszyscy mieli do nich równy dostęp. Odpowiadając też na liczne pytania, informujemy, że wszystkie zamówienia, o których piszemy w zakładce „ Zamówienia na 2015 rok” są w całości realizowane na bieżąco.
      Mamy nadzieję, że te nasze wyjaśnienia przyczynią się wydatnie  do zrozumienia przez naszych Akcjonariuszy naszego Projektu, jak też zwiększą zaufanie do poczynań Zarządu Emitenta.

Jacek Dziedzic,
Prezes Zarządu